PIERWSZY I JEDYNY TAKI BLOG O SAMOYEDACH

czwartek, 16 lipca 2015

Kura alpinistka :)

Przez kilka dni bawi u nas córka Kia Ory , Oksana.
Po domowemu też Kiara :)

Najlepsza kumpelka Furiacika. W takim tempie się przemieszczają, że mój aparat z opcją zdjęć w ruchu ma kłopoty z ostrością :)I najlepszą zabawką jest kulka  zrobiona z liny. 
Dzięki Adaś za taką zabawkę.



 Arabelka, przygląda się  wszystkiemu ze stoickim spokojem, w takich harcach to ona nie będzie brała udziału :)


Jak pisałam wcześniej, mamy sześć pisklaków zielononóżek. Do dzisiaj kwoka z małymi spała tak jak wypada spać z maluchami, czyli pod dachem i na słomie.  Do dzisiaj ....Chyba lubi wyzwania, cały czas się zastanawiamy jak ona te małe tam wprowadziła. Chyba po gałęziach jabłonki. 
I przecież taka pozycja to nic wygodnego, te skrzydła rozłożone, starające się objąć wszystkie maluchy.  
Nieźle musiała się namęczyć by tą całą dziatwę wprowadzić tak wysoko .. lewy górny róg zdjęcia  ... tam sidzi z małymi.




wtorek, 30 czerwca 2015

Truskawkowy potwór :)

Uwielbiam truskawki, wprost kocham je :)
No jeszcze jagody i czereśnie ... reszta owoców mogłaby nie istnieć ... jak dla mnie ..
a tu proszę

niby tak grzecznie sobie tylko leży

tak  spokojnie leżę 
 ...

poszła sobie ....
 truskawki moje....




skrytożercom truskawek mówię nie !!!





niedziela, 28 czerwca 2015

Czas mija mi  szybciej niż wynosi prędkość światła.
Niby nic się nie dzieje a ciągle coś się dzieje :)
Psiaki, kury, bażanty, papugi i osiołek z lamą domagają się codziennie czasu tylko dla siebie.
A gdzie dom i cała reszta.
Ale co tam, przynajmniej nie jest nudno.
Mamy małe papużki, kurczaczki :)
Kurczaczków jest sześć ale tylko jeden jest taki bardzo ciekawski.


Czasami małe nimfy opuszczają budki z gołymi głowami,potem im te piórka urosną, i nie wiemy czemu tak się dzieje.Inne papuzie maluchy, świergoty czy rozelki opuszczają domki całe pięknie upierzone.


gdy kwitły bzy to nie tylko ja się nimi zachwycałam














                                                     I ryby w naszym stawie podrosły...


Hanuś czeka w ukryciu na koty przechadzające się po ulicy.
jaka frajda wyskoczyć na nie znienacka i przestraszyć


Żeby nie było, że tylko obowiązki.... na przyjemności też jest czas.
Na zajęciach w Nakle ( teraz nie spotykamy się w bibliotece tylko w sklepie .Pętelka.art
moje dzieła

szkatułka

bombka

środa, 29 kwietnia 2015








 Kilka dni temu mąż przyniósł do domu sikorkę, wyglądało, że potrącił ją samochód.
Nie mogła ustać na nogach, ale po kilku godzinach ----- umieściliśmy ją w wolierze ----
       doszła do siebie :) i poleciała .....

ale przedtem była całą sesja fotograficzna :)








a tak w tym roku kwitną nasze śliwki mirabelki , coś cudownego




A tak Furio wita się  z Anią :)

I nasza mała Unika, która czeka na nowy dom.

niedziela, 5 kwietnia 2015





       
                          Życzę Wszystkim
            Zdrowych, radosnych Świąt Wielkiej Nocy.
                 Dużo wody w poniedziałek  ;)
            Bogatego zająca i jak najmilszych spotkań
             W gronie przyjaciół i rodziny
                   






niedziela, 29 marca 2015

Pełna socjalizacja :))))))))))

 Tutaj trochę wcześniejsze zdjęcia, wszystko co większe od nich budzi ogromne zainteresowanie :) 
Maluchy ledwo chodzą, pierwszy spacer ale przecież trzeba sprawdzić co to za tą siatką jest :)

I wzrok Pamira bezcenny.... błagam zabierz to małe,co pod nogami się plącze :)




Jak tylko maluszki wychodzą pobiegać to osioł i lama w pełnym pogotowiu. 
 Ciekawskie są niesamowicie co to takiego te  małe, białe kulki,  tak  szybko się przemieszczające, i do tego jeszcze hałaśliwe :)


Maluchy też z ciekawością i z odwagą biegną  zobaczyć co to takiego dużego gapi się na nie :)







 
Bażanty też przecież trzeba postraszyć :)

A tutaj poznajemy inne formy, ale o tym wkrótce...

                                                                                                                                     
                                                                            
żeby nie było , że tylko czworogonami żyję :)
dalej spotykamy się co piątek w świetlicy :)
i oto efekt ... mi sie podoba :)))))