PIERWSZY I JEDYNY TAKI BLOG O SAMOYEDACH
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relax. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relax. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 grudnia 2010

Our local river, Noteć

Lately, we have been experiencing an awful freezing flooding. The water level has risen to way beyond alarm condition. The worst situation is in villages such as Wystep and Chobielin where lots of farm buildings have been flooded. Our local area has been, so far, safe but not the fields and some parts of our garden that neighbours with the Notec river.

Od dłuższego już czasu utrzymuje się bardzo trudna sytuacja na rzece Noteć.
Najgorzej jest w okolicach Występu i Chobielina.
W Występie zostały podtopione budynki gospodarcze.
U nas zalane zostały tylko łąki. W czasie Świąt poszliśmy na spacer, a właściwie to zobaczyć jak przedstawia się sytuacja na rzece.
Nie wygląda to wesoło. Poziom rzeki zrównał się z poziomem łąk, wszystko tworzy jedno wielkie rozlewisko.
Woda zagrażała naszej hucie, na tamie powstał lodowy zator, interweniowali strażacy
Wszystkie okoliczne rowy są pełne wody.
Nawet wiosną było w nich niewiele wody.

Nasza łąka też zalana, wodę mamy w ogrodzie :(
Oby tej wody już nie przybywało, bo będzie niewesoło.

czwartek, 16 grudnia 2010

SNOWED IN "Zawiany post" :)

A few days ago we woke up to see this !!!


Kilka dni temu.
Wstajemy rano, spoglądamy w okno ... a tam biało, bialusieńko.
Wszystko zasypane do połowy okien :(


Z takiej ilości śniegu tylko białasy były zadowolone, w tej zaspie przed domem iglo chciały sobie wykopać :)
Od strony kuchni było nie lepiej :( Serdecznie pozdrawiam z "zawianego" Turu :)

What are you doing ? Najwyższa kontrola :)

Honey (Hanuś)
m.Aria z Łańcuta - o. Hanniball of Samson

Honey Jr. is checking if I`ve posted his favourite photos of him.
He is unbelievably curious boy.
Hanuś sprawdza czy "fotogenicznie" wyszedł na zdjęciach, ciekawski jest niesamowicie :)

And loves me with all his heart !!!
I bardzo kocha swoją panią.

sobota, 30 października 2010

Radość o poranku.

Już takich mroźnych poranków czeka nas więcej.
Miłe i przyjemne są one tylko jak nie trzeba rano wstawać i gnać do pracy.
Jestem szczęśliwa, że mam tą możliwość ... rano zamiast szykować się do pracy mogę ganiać z aparatem po ogrodzie.
Znalazłam w internecie bardzo fajne określenie na "kurę domową" - manager house.
Niby to samo a jak brzmi :)
Zdecydowanie wolę być "menago" :)

Za płotem ...
A dzień wcześniej jeszcze pięknie kwitły ...
Czyż nasz "biskupiński płotek" nie jest uroczy, zawsze coś tam ochroni przed wszędobylskimi białasami.

czwartek, 21 października 2010

Zauważone w Rotterdamie :)

Będąc u córki, zwiedzałyśmy m.in Rotterdam i w porcie naszą uwagę przykuł taki oto widok.
Szkoda tylko, że na kutrze nie było nikogo z kim można by było porozmawiać.


A jej Balthazar wyrósł na pięknego psa.



niedziela, 3 października 2010

Wianuszek. Wreath.

Dziś jest piękny, słoneczny dzień, idealny na spacer.
Powietrze rześkie, czyste jak kryształ .... ale rano już był przymrozek :(
Jako, że jestem już drugi dzień sama, to mnie lekko nosiło .... i poszłam na spacer po ogrodzie :)
Ostatnio, wędrując po internetowych stronkach, natknęłam się na opis, jak zrobić wianki - nie na głowę :) - tylko takie do powieszenia.
Sekator w garść i nacięłam "zieleniny" i wymodziłam coś takiego.
I wierzcie mi to wcale nie jest trudne i nie zajmuje dużo czasu, a jaka przyjemność, że samemu się zrobiło, no i bez żadnych wydatków.

A lovely day (and perfect weather) combined with my recent "DIY wreaths" internet browsing could only lead to this. I grabbed the shears and "explored" our garden. It was really easy to make.

Na żółtym tle :)
W ogrodzie :)
Dobrze, że sąsiad mnie nie widział, bo miałby ubaw, jak szukałam miejsca
godnego mego wianka.

Na białym tle :)

A to dowód, ze sama robiłam :)
A i taki piękny motyl wfrunął mi w kadr.

sobota, 2 października 2010

Moje niebo. My sky

"... U nas dość głowę podnieść, ileż to widoków !
Ileż scen i obrazów z samej gry obłoków !
Bo każda chmura inna ... "

A.Mickiwicz
"Pan Tadeusz"

















Przyroda zaskakuje nas każdego dnia.
Czyż nie niesamowicie wygląda wieczorami niebo, gdy mieni się czerwieniami, pomarańczem czy żółtościami.

czwartek, 30 września 2010

Brzózki Artystycznie.

Sołectwo Brzózki zaprasza .... Welcome to the nearby village of Brzozki.

There are still places where people can do fantastic things together without asking for their own benefits…. Hours, days and months of hard work made this 19th century and long time-forgotten evangelical cemetery regain its looks. Enjoy the photos.


Wraz z mężem dostaliśmy imienne zaproszenie na "Święto Brzózek".
Była to wspaniała impreza, więcej przeczytasz tutaj
Uroczystość była poświęcona pokazaniu nowego oblicza zrewitalizowanego XIX- wiecznego cmentarza ewangelickiego, który do niedawna przedstawiał "obraz nędzy i rozpaczy", zresztą wszyscy wiemy jak takie nekropolie jeszcze w wielu miejscach wyglądają.

Patrząc na ogrom pracy jaką Ci ludzie wykonali (sołectwo liczy zaledwie stu paru mieszkańców), to człowiek nie traci wiary, że są jeszcze takie miejsca, w których są "czyny społeczne", gdzie nikt nie pyta ...a co ja z tego będę miał ....albo za ile ?... albo po co mi to ...
Prawie wszystkie prace, które przyczyniły się do tego, ze to miejsce wygląda teraz tak, mieszkańcy wykonali we własnym zakresie i za darmo.

A oto krótka, moja, fotorelacja z tego wydarzenia.

Poświęcenia cmentarza podczas ekumenicznej uroczystości dokonali ks. Piotr Zdanowicz, proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Turze, i ks. Marek Laskot, proboszcz bydgoskiej parafii ewangelicko-augsburskiej. W centralnym punkcie cmentarza stanęła rzeźba w drewnie stworzona przez Mateusza Malesę pt „ Łączą nas pasje i dzieje- Jedność”.
Rzeźba na stałe została wkomponowana w otoczenie cmentarza.
'Przedstawia ona trzy postacie. Najstarsza z nich to mężczyzna, symbolizujący doświadczenie, nawiązujący do naszych przodków. Kobieta w średnim wieku to przedstawicielka aktywnego, pełnego pasji i zmotywowanego do działania społeczeństwa. Mały chłopiec to symbol ciekawości świata" – powiedział autor rzeźby Mateusz Malesa.



A sculpture made by a local artist, Mateusz Malesa representing three people. An old man (a symbol of our experience and ancestors ), a middle-aged women (representing our modern, active, motivated and full of passion society) and a young boy ( a symbol of curiosity of the world.)

And some more photos of hand crafts worshops ( sacred pottery and sculpturing) that took place in July, here in the Brzozki village.

A teraz będzie troszkę zdjęć z
" I Brzózkowych Warsztatów Artystycznych Sztuk Różnych- ceramika ludowa i rzeźba sakralna ", które odbyły się w lipcu na terenie Brzózek.


Zdjęć jest tak dużo bo prace, mi i wszystkim, którzy tam byli, bardzo się podobały.

Here are the photos of those masterpieces. It is an honour to have people around with so many different talents and skills combined with their passion to teach others.



Była też interesująca oprawa muzyczna -

-wszystko w wykonaniu mieszkańców Brzózek.




Niewiele pozostało pomników, czas i wandale zrobiły swoje, ale to co udało się uratować, teraz wygląda tak....

Piękna alejka prowadzi pod pomnik, który w nocy jest efektownie oświetlony.

Na każdym zachowanym nagrobku paliły się świeczki w stylowych zniczach zrobionych na I Brzózkowych Warsztatach Artystycznych.













A żeby nie być gołosłownym, że Brzózki "artystami stoją" oto przepięknie wyeksponowane prace mieszkańców wioski.

Papierowa wiklina


Rzeźba, malarstwo



Ceramika





Haft, piękne kwiaty z bibuły i papieru
















Lace, in its well deserved spotlight.

Koronkowe obrusiki, serwetki, aniołki.
Były jeszcze piękne kosze z wikliny, które to już niewielu mieszkanców wsi potrafi wyplatać.
Była też wystawa fotografi, ale zdjęcia kiepsko mi wyszły, w prawie każdym odbijalam sie ja z aparatem :)
Może ten wpis jest troszkę przydługi, ale uważam, ze warto pokazywać takich ludzi i takie miejsca.