PIERWSZY I JEDYNY TAKI BLOG O SAMOYEDACH
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczeniaczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczeniaczki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 stycznia 2017

Kilka zdjęć naszej małej Alabamy of  JIP The Glow Of The Snowy Star, po domowemu Alutki :)

tak wyglądały jej pierwsze spotkania z osłem i lamą :) ..... z daleka bezpieczniej :)


na rączkach też może być :)

potem tak, ale jeszcze brak spojrzeń na siebie


ale ciekawość zrobiła swoje





śniegu mamy mało, ale czasami i tak jest pięknie

                                       
                          kormorany opanowały Noteć ..... blady strach padł na wędkarzy, czy coś                                                                                dla nich pozostanie





poniedziałek, 5 października 2015

Prawie dwa miesiące nic nie pisałam, niby każdy dzień zajęty, bo ciągle jest coś do zrobienia a jak tak się zastanowić to nic tak wielkiego się nie wydarzyło. Po za tym, że przyszła jesień i pierwsze przymrozki już były ...

dynie samosiejki, wyrosły na kompostowniku, kury zjedzą z apetytem


nad stawami jesień ...


 Szpaki już się szykują na nasze winogrona :)



zakwitły marcinki :)

i nasz stary przyjaciel dzięcioł wrócił, na lato gdzieś wybywa a jak dojrzewają orzechy to wraca na stare śmieci 

 



 kurczaki zielononóżek to już  kurza i kogucia młodzież :)


najmniejsze, białe maluszki z poprzedniego posta to już teraz same 
                                                                          straszą osła :)



no przecież ja nic nie robię, pyszczek sam mi się tak opiera na tych deskach :)



 I udało mi się zrobić jeszcze fotkę Hanusia ze swoim prawnukiem :)
Dobrze, że zdążyłam zanim pojechał do domu, a czasu miałam .... tylko 9 tygodni :)

na zdjęciu Dragviken's HANNIBALL of Samson z VOLANTem OF JIP The Glow Of The Snowy  Star ...synem naszej suni QULA KAY OF ARES The Glow Of The Snowy Star  i psa- Arctic Aivik FURRY JIP mieszkającego w Holandii.


I ostatnie moje "dzieło"  , trochę wymęczone ale PIERWSZE :)


 A to zdjęcie to dla Pani, Pani RENIU :)
Wszystko było pyszne, na zdjęciu ..... ostatnie orzeszki i ostatnie "kropelki"
Serdecznie pozdrawiamy :)


Bardzo lubię taki różany motyw na filiżankach, szukam ich po sklepach ze starociami.
 Mam już kilka.







I co ciekawe, to każdą sztukę kupiłam w innym sklepie, nawet w sumie to i innym mieście.
Raz jest to kilka talerzyków, raz filiżanka albo dzbanuszek. Najwięcej bo aż 11 filiżanek kupiłam za 3 euro w Holandii :) Zabrałam wszystkie :)
Jak tak stoją razem to trzeba bardzo się przyglądać żeby dostrzec, że to nie komplet.
Jeszcze tylko cukiernica i mlecznik i mam serwis kawowy :)


 Pozdrawiam Wszystkich :)

środa, 29 kwietnia 2015








 Kilka dni temu mąż przyniósł do domu sikorkę, wyglądało, że potrącił ją samochód.
Nie mogła ustać na nogach, ale po kilku godzinach ----- umieściliśmy ją w wolierze ----
       doszła do siebie :) i poleciała .....

ale przedtem była całą sesja fotograficzna :)








a tak w tym roku kwitną nasze śliwki mirabelki , coś cudownego




A tak Furio wita się  z Anią :)

I nasza mała Unika, która czeka na nowy dom.

niedziela, 29 marca 2015

Pełna socjalizacja :))))))))))

 Tutaj trochę wcześniejsze zdjęcia, wszystko co większe od nich budzi ogromne zainteresowanie :) 
Maluchy ledwo chodzą, pierwszy spacer ale przecież trzeba sprawdzić co to za tą siatką jest :)

I wzrok Pamira bezcenny.... błagam zabierz to małe,co pod nogami się plącze :)




Jak tylko maluszki wychodzą pobiegać to osioł i lama w pełnym pogotowiu. 
 Ciekawskie są niesamowicie co to takiego te  małe, białe kulki,  tak  szybko się przemieszczające, i do tego jeszcze hałaśliwe :)


Maluchy też z ciekawością i z odwagą biegną  zobaczyć co to takiego dużego gapi się na nie :)







 
Bażanty też przecież trzeba postraszyć :)

A tutaj poznajemy inne formy, ale o tym wkrótce...

                                                                                                                                     
                                                                            
żeby nie było , że tylko czworogonami żyję :)
dalej spotykamy się co piątek w świetlicy :)
i oto efekt ... mi sie podoba :)))))