PIERWSZY I JEDYNY TAKI BLOG O SAMOYEDACH

środa, 20 lipca 2011

Chwalimy się :) pieskami z naszej hodowli - Issa - Viki

Issa The Glow of The Snowy Star
m. Justi Jarpen -o.BY ARCTIC CHALLENGE TINY'GLOO of Winky Bow-Wow(WINKY)
ur.14.06.2010
Od Pani Joanny dostałam maila w którym pisze
" ... podsyłam trochę fotek mojej wspaniałej przyjaciółki. Czasem zrobienie zdjęcia, które by jako tako wyglądało, graniczy z cudem, jak modelka z ADHD jest w ciągłym ruchu :)
Vika czuje się świetnie, jest zdrowa i rozpieszczona..., bardzo urosła ..."
Powtarzam się, ale to bardzo miłe jak dostaje się zdjęcia psiaków ze swojej hodowli i właściciele piszą o nich jak o członkach rodziny :)
Pani Joanno dziękuję.

Czy samoyed może być psem pasterskim ?

Od Pauliny dostałam, jak zwykle zresztą,świetnie uchwycony kontakt samoyeda z innymi zwierzakami.
Honey "awansował" na psa pasterskiego !
Paulina napisała " ... Podczas wizyty u rodziców Honey poczuł instynkt pasterski :) pasał... świnki morskie - Lusię i Gabrysię ;)
na początku zaciekawiło go, co to właściwie jest, delikatnie obwąchał, obejrzał... po czym zaczął świnek pilnować :) chronił je przed kotem rodziców - Sylwestrem i ciekawską, acz szaloną Lailą ;) bardzo spodobała mu się rola psa pasterskiego, był bardzo z siebie zadowolony, a i świnki szybko mu zaufały i grzecznie brykały wokół niego :) nie widziały w nim zagrożenia i skubały sobie obok opiekuńczego Haniska trawkę :)... "
Ta mina mówi nam wszystko ...Honey jako pies pasterski czuję się doskonale :)
Jaki jest dumny z siebie :)
 

I świnki też :)
Witam wszystkich po dosyć długiej nieobecności :)
Ale tak ciężko wrócić do "domowej normalności", opanować wszystkie zaległości.
Mam tyle nowości na poczcie ... zdjęcia Issy ... już dorosłej :)
i Kayli.
I zdjęć z wystawy w Warszawie ... dobrze, że Agi nie ma w Poznaniu, bo by marudziła na moje nowinki :)

sobota, 2 lipca 2011

DOGS FROM OUR KENNEL -HONEY Chwalimy się :) pieskami z naszej hodowli - Honey

Honey The Glow of The Snowy Star
Paulia has decided to photo compare daddy and his son, Honey. What a great idea and we can easily see that an apple doesn`t fall far from the tree. 
Paulina, to porównanie z tatą - fajny pomysł.,  tylko młody ma troche bardziej biszkoptowe uszka :)
Laila`s lovely brownish tan ;)
Jaka Laila opalona :), no w końcu dziewczyny lubią brąz :))) 
Where the dog`s dreams are...
Ciekawe o czym on tak duma ?
I really like this photo :)
To mi się podoba ... 
Paulina , zdjęcia jak zwykle super :)
Dziękuję i pozdrawiam.
Many thanks and best regards.

środa, 29 czerwca 2011

DOGS FROM OUR KENNEL Chwalimy się :) pieskami z naszej hodowli - Lucy

Lucy Honey The Glow of The Snowy Star
ur./born24.03.2011
m./mother GLOW ARCTIC STAR Yoshi & Us - XAMBA
o./ father Dragviken's HANNIBALL OF SAMSON - HONEY
Lucy zamieszkała razem z 5-letnim samoyedem Baloo, 16-letnim persem Ariette i   wspaniałą rodziną 
Villu i Liisi w Viimsi w Estoni.  .
Kilka zdjęć zrobionych zaraz po przyjeżdzie.

I`m very happy to share some news about Lucy. She moved to Estonia to live with a lovely family of Villu and Liisi in Viimsi. Baloo (a 6 yrs old sammie) was already waiting there for her, so was Ariette, a 16yrs old presian cat.
To chyba było powitanie :)
Welcome Lucy !
A to zasłużony odpoczynek po tak długiej podróży :)
And a well deserved nap after a long trip to the new home.
I spacer z małym Tobiasem
and a walk with little Tobias
A to już aktualne ... 
Some recent photos, isn`t she stunning? You gotta love her to bits!
A ze starszym  bratem trzeba dobrze żyć :)
with Baloo her older"brother" and best buddy
Przed wyjazdem mała Hanna-Liisa narysowała mi na pamiątkę swoje zwierzaczki ...
pierwszy idzie Baloo, potem kot Ariette :))) i na końcu mała Lucy :)

Before setting off back to Estonia little Hanna-Liisa drew something for me ! Sooo cuuute:) Thank you so much !!
Baloo is strolling first, followed by Ariette and Lucy at the back:)
i dostałam taki jeszcze rysunek ... narysowany w chwili gdy goście się pakowali do samochodu
a ja trzymałam małą Lucy :)
And one more drawn at the very last minute when I was holding Lucy goodbye.
  I am very happy with the way Hanna-Liisa pictured me;) However, I have shown it to my daughter Ania and guess what she said..." You are not that slim!" Goodness gracious! my own child...no comments. Despite the annoying remark I will still frame the pictures to treat my eyes for looong time.

Prawda, że ładnie na nim wyglądam :)
Pokazałam go córce Ani ...a ona ... przecież Ty nie jesteś taka szczupła :)... wlasne dziecko, szkoda gadać 
A i tak oprawie go sobie w ramkę i będę siebie podziwiać :)

wtorek, 21 czerwca 2011

DOG SHOW UPDATES -Nowości z wystaw.

Honey The Glow Of The Snowy Star
Wystawa Krajowa -    LITWA (Lithuania) 
 18.06 Marijampole 
19.06 Prienai.
W Mariampolu  - ocena doskonała, lokata II. excellent notes, second place.
 Honey dostał BARDZO szczegółowy suuuuuper opis, ani jednego złego mamy mega dokładny opis i same zalety, żadnych wad ..
W Prienai  - ocena doskonała, lokata II,excellent notes, second place.

Congratulatins to Paulina, Michal and Honey !!!




                                                                       
Na dogomanii Paulina napisała...
"Cieszę się ze szczegółowych opisów Hanusia dostał naprawdę masę dobrych słów, doceniono każdy szczegół - pięknie umięśniona klatka piersiowa, idealny kościec, pokaźny wzrost, mocna budowa, super przygotowanie szaty, idealne proporcje, kondycja włosa itp. "


Proszę zajrzeć pod ten link tam Paulina prowadzi wspaniałą galerię swoich psiaków.

Paulia gratuluję.
Przekaż też uściski dla Michała :)

niedziela, 19 czerwca 2011

LITTLE MISS CREATIVE :)Okropnie się nudzę :)

Kilka słów o tym co się u mnie dzieje.
Ze starej ławy, miała być spalona, zabraliśmy blat, wyczyściliśmy go, dostał nogi od starej maszyny do szycia.
Ława nie nasza, zdobyczna :)
A little update on my recent projects and few other bits and bobs :) 
We recycled this old table top and made it into a new garden table. Sanding, polishing, whitening, decorating with my decoupage flower ornaments and varnishing plus new legs from an old Singer sawing machine. It is back to life !
i zaszalałam :)
Pobieliłam, bach serwetka na to, polakierowałam.
Teraz tylko to lakierowanie i szlifowanie papierem ściernym :(, bo stół ma iść na zewnątrz, do ogrodu.
During our "Skilled Hands Club" meeting in Naklo we had learnt about Hardanger Stitch in embroidery. As far as my patience is concerned- it is not for me otherwise I would really experience a hard anger hihi but it was a real treat to see others utterly enjoy it.
Byłam na kolejnym spotkaniu "Klubu zręcznych rąk" w Nakle.
Poznałam tajniki haftu hardanger
Nigdy bym sie nie porwała by coś tym haftem ozdobić, brak mi anielskiej cierpliwości.
Poznałam, że coś takiego istnieje i mi starczy :)))
Powracając do tematu moich kociaków z piwnicy, to kilka dni temu, w nocy, kotka je zabrała :(
Przychodzi teraz tylko pojeść, "upolowałam ją" z daleka bo taki dzikus:(
Nie wiem, czy to moja nadopiekuńczość ją wkurzyła czy, tak jak mi koleżanka powiedziała, że u kotów bezdomnych, w momencie gdy koty dobrze będą widziały to matka je zabierze z mojej ciemnej piwnicy.
Może to i lepiej bo gdyby pózniej miało je coś złego spotkać ze strony naszych psiaków to byłaby tragedia.

Time for the update on "our" kittens. Their mum had decided to take them out of our basement and I have no clue where they are now. Let's pray they are all safe and sound and will find some shelter soon. The mum still comes to dine at our place ;)

 
As I have mentioned before we were busy with building our greenhouse! It is ready now and we are already harvesting our organic and fresh veggies !! Everyone should grow at least some of their own food- if possible of course ;)
Pisałam, że stawiamy niewielką szklarnie, już stoi i jest nawet zagospodarowana :)
Tak było kilkanaście dni temu
A tak jest teraz ....
Jemy już swoją rzodkiewkę, sałatę i ogórki !
I have always had a soft spot for lavender. Unfortunately our climate is far from the one in Provence but I am persistent in my trials to accommodate them here. Only four out of six plants from last year survived the winter and now I bought some new ones, lets hope they will do better this time.
Stałam się szczęśliwą posiadaczką czterech sporych sadzonek LAWENDY !
Z moich sześciu małych lawendek, z ubiegłego roku, przeżyły cztery.
A te nowe są piękne i były niedrogie :) 



"For decoration not consumption" says the label hihihi
A ten napis na doniczce mnie ubawił ... a były w niej takie małe gożdziki :)
This "hare" bird bath had been through a lot (even a car crash on its way from the Netherlands) and still made it in one piece . Now it is missing its ear !!!! I have asked my almighty Lordship what had happened and he dared to say that it must had been the naughty birds I feed ...after some more of my interrogation he admitted that he tried to wash it with a karcher!! Men !!!!
Przywiozłam sobie od Marty poidełko dla ptaków, przeżyło wiele, i co ...patrze a zając nie ma ucha.... pytam się Wszechwiedzącego co się stało , i usłyszałąm, że to pewnie te ptaszyska co je dokarmiam to przy piciu obtrąciły !!!
Po dociekliwym przesłuchaniu przyznał się, że myjką ciśnieniową chciał wyczyścić !!!
I tak jeszcze w ramach nudzenia się :)  bażanty tak "zawojowały" Jacka, że stawia nastęne woliery.
Aguś jak się spotkamy to nie wiem co Ci zrobię ... chyba małe duszonko :)))
My hubby is still so much into his pheasants that decided to build even more aviaries!!!  Aga, Im still thinking of a punishment for you :)

Yesterday we enjoyed the Museum Night in our hometown Bydgoszcz- what a fantastic event it was :)
Wczoraj była w Bydgoszczy " Bydgoska Noc Muzeów" ... super impreza !!!
Nigdy bym pewnie do tych miejsc sama z siebie nie zajrzała :(
A tak dowiedziałam się, że mamy Europejskie Centrum Pieniądza ( Marta  coś dla Rodericka,) zaglądnelismy do Galerii Sztuki Nowoczesnej.
"Oblecieliśmy" też  nasze Spichrze ... zobaczyliśmy na fotografiach... jaka była Bydgoszcz przed wojnną  - była przepiękna.
Wiele wartościowych dla miasta budowli uległo zniszczeniu. Nie ma po nich śladu ....jedynie właśnie   pozostały na zdjęciach.
Zdjęć nie robiłam bo musiałabym z lampą a to było zabronione.

W Bydgoszczy było nakręconych kilka odcinków serialu "Czterej pancerni i pies":))))


Jacek powiedział, że jak będę niegrzeczna to da ogłoszenie .... wymienię żonę na junaka z koszem : (na zdjęciu E-mka
A to zdjęcie powyżej (zrobiłam) bo musiałam je mieć ... podobnym wozem jeżdził mój dziadek Franek.
Podobnym bo ten jest z 1915. 
I had to take a photo of this wagon as my grandpa Franek used to have a similar one. This particular one comes from 1915.
And a small flower bunch that I collected while taking my-morning-coffee-walk in the garden.
 Kwiatki dla Wszystkich, którzy dotarli do końca :)
Martuś bukiecik "powstał" podczas dzisiejszego porannego, z kawką, obchodu ogrodu :))) Pamiętasz !!!

Obiecane zdjecia - stary hamak Tibidabo (Marty fretka) 
My daughter crocheted a hammock for her ferret Tibidabo.This is his old one.
I nowy :) Zrobiony z resztek welny, maly misz masz :) 
And a new one made with all the spare yarn bits.