Dogoterapia dla Edka :)
Gandalf - Szinuk
m.Justi Jarpen - o.Hanniball
Gandalf - Szinuk
m.Justi Jarpen - o.Hanniball
Here we have some photos and the email I received from Aga, Szinuk`s owner :)
This is what she wrote : "We adopted Edek, the chinchilla, from our neighbours as they were fed up with his biting and not getting along with their doggy. He`s been with us for 3 months now and he is just fantastic, no biting and being best buddies with Szinuk "
Isn`t he just fab with his chincilla friend?
Od Agi dostałam taką oto fotorelację z zabawy Szinuka z szynszylem Edkiem.
Aga napisała ...
" niesamowite jest to, że jest on adoptowany od naszych znajomych którym się znudził bo gryzł i był mało kontaktowy.
Do tego bał się ich psa. Jest z nami 3 miesiące i okazał się świetny zwierzakiem, jeszcze nigdy nikogo i nic nie pogryzł a nasz pies jest najlepszym kumplem i do tego takim mięciutkim (uwielbia po nim chodzic)Jednym słowem to taka dogoterapia w wersji na szynszyla :)"
Dla mnie to zdjęcie jest rewelacyjne ... śmiało Aga może wysłać je na jakiś konkurs. :)))
Dzięki takim informacjom można wiele dowiedzieć się o rasie. Jak widać po różnych zdjęciach psiury są bardzo opiekuńcze :).
OdpowiedzUsuńJednym słowem, macie się czym chwalić, bo rodzice tych "nianiek" muszą być pod każdym względem wspaniali.
Pozdrawiam
P.P. podobno są dwa Dni psa, choć w zasadzie codziennie! Zwłaszcza, jak się panoszą po kanapach :)
Piękny!!!Zdjęcia rewelacyjne!!! Dziekuje za odwiedzinki i miłe słowa Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńGandalf- Szinuk jest fenomenalny !! Szynszyla tez boska. Pamietam, ze zawsze z Anula chcialysmy miec szynszyle !!
OdpowiedzUsuńGandalf-Szinuk cudowny :) Świetne te zdjęcia z szynszylą, fajnego towarzysza zabaw ma Szinuk ;)
OdpowiedzUsuńEwkiki, Magiczna przystań - dziękuję za miłe słowa.
OdpowiedzUsuńSamoyedy są bardzo opiekuńczymi psiakami.
Martuniu, pamiętam ... i pamiętam, że nie chciałam się zgodzić na to zwierzątko.Wystarczyły mi myszki, chomik, śwink, papugi i 4 szczury :)a i rybki taty się przewinęły przez nasze życie :)
Paulinko dzięki za wizytę.
OdpowiedzUsuńWidzę, że Gandalf i Edek robią furorę :)
Oj, furorę robią! W końcu niecodzienna z nich para - a zdjęcia ukazują prawdziwie "owczą" naturę samojedów - takie łagodne z nich baranki :)
OdpowiedzUsuńHej Mirka
OdpowiedzUsuńDopiero teraz zobaczyłam że jest taka opcja jak komentarze.
Marta ja też nękałam rodziców na założenie mini zoo ale byli nieugięci, więc teraz rozwijam skrzydła.Dobrze że męża mam tolerancyjnego :)
Znajomi pytają czy składam arkę Noego :)
Zresztą Mirka widziała nasze śierściate i pierzaste.
Dzięki za miłe słowa o duecie Edek & Szinuk.
Przy okazji podeślę resztę ZOO
Aga :)
OdpowiedzUsuńOj widziałam , małą arkę już byś skompletowała :)
Pozdrawiam
Mamus, zapomnialas od zolwiach !
OdpowiedzUsuńMoim najbardziej egzotycznym zwierzakiem był axelot znajomi mówili że wygląda jak łysy chomik z czułkami jeszcze do tego zjadł koraliki z akwarium a że był przezroczysty to było je widac w brzuchu ale nie przeszkadzało mu z tym dożyc 6 lat
OdpowiedzUsuńDla mnie wyglądał jak Muminek był niesamowity :)
Masz rację Martuniu, jeszcze dwa żółwie były :)
OdpowiedzUsuńAga, oglądnęłam sobie axelotka, ciekawe zwierzątko ... mordke ma taką jakby się wiecznie uśmiechał :)
Ja w swoim życiu miałam psy, koty, myszki chińskie, króliki, świnki morskie długowłose, papużki faliste, nimfę, chomika i koszatniczki. Jak byłam mała hodowałam nawet ślimaki na podwórku (które kiedyś wniosłam do domu i oblepiły śluzem szafki w salonie :P), mrówki i pająki w słoikach. Mama na wszystko się zgadzała - oczywiście nie naraz! Ale w domu zawsze pełno było zwierząt, tata coś marudził, że mamy syndrom Violetty Villas, ale na marudzeniu się kończyło, a zwierzątka przybywały ;)
OdpowiedzUsuńa ja od kiedy zobaczylam ten filmik na youtube http://www.youtube.com/watch?v=PUsLvAtUfs8
OdpowiedzUsuńchce miec jezozwierza hihi
O widzisz Mirka bardzo trafne spostrzeżenie to już prawie miałam samoyeda :) takiego w typie chińskiego grzywacza
OdpowiedzUsuńJa żółwia też miałam tylko sprzedawca wcisnął mi inwalidę bez oka;}
O widzę że wszystkie miałyśmy takie doświadczenia hodowlane :)
OdpowiedzUsuńMarta jeżozwierz boski ale moim marzeniem jest szop pracz ale aktualnie nie możliwe do spełnienia bo zjadł by inne sierściate :) i pierzaste pewnie też a no i rybkami pewnie nie pogardzi
Ale z egzotycznych tematów to mnie nie przebijecie bo mam kury miniaturki kaczki oraz bażanty niby nic - nie jak się mieszka w centrum Poznania a kogut właśnie ci uciekł jak w reklamie telefonu komórkowego i biega pod blokiem na osiedlu ;)
oo ja! żółw bez oka!
OdpowiedzUsuńMi się marzy surykatka przez aktualną reklamę Wedla ;) jeżozwierz też musi być ciekawym zwierzątkiem do przytulania ;)
Moja koleżanka też jest oryginalna. Zamówiła na przyszły rok w hodowli szopa pracza! Nawet ja z moją hodowlą ślimaków się chowam ;)
O rany dziewczyny, przez te trzy nasze domy to niezłe zoo się przewinęło :)
OdpowiedzUsuńPaulina, co do ślimaków to poddaje się :)
A pierzaste Agi widziałam na własne oczy, i faktycznie mieszka w samym centrum Poznania :)))
Szinuś to mój ulubieniec, a jeszcze większy przyjaciel mojej małej Majki :)) jak zwykle prezentuje się okazale - i to obojętnie czy w śniegu czy na kanapie z Bodziem :)
OdpowiedzUsuńWitamy nowego członka "Fanclubu Szinuka" :)
OdpowiedzUsuńPaulina, widziałam nową reklamę Wedla ... są ładne pingwinki :)
OdpowiedzUsuńOoo! Nie widziałam pingwinków! Marto, myślisz, że Hanisek dogadałby się z pingwinkiem? Albo surykatką?! :D
OdpowiedzUsuńOj, coś mi się przewidziało i napisałam do Marty zamiast do p. Mirki hihi niewyspana z samego rana jestem ;)
OdpowiedzUsuńPaulinko :)
OdpowiedzUsuńco do slimakow to pamietam, ze mialam jednego w Slupsku, mieszkal w kuchni. Winniczek, zjadl mi moje drzewko wyhodowane od pestki...w Mragowie tez zbieralysmy slimaki ale sie nam "porozbiegaly" hihi
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem jak by Balthazar, Tibidabo (fretka albinos) i Sassy(19letnia kotka) zareagowali na jezozwierza hihi