PIERWSZY I JEDYNY TAKI BLOG O SAMOYEDACH

wtorek, 26 października 2010

Zawody Psich Zaprzęgów - Baltic Cup, Puchar Polski, Puchar Samoyeda - Zakroczym 23/24.10.2010

23-24.10.2010 w Zakroczymiu odbyły się zawody psich zaprzęgów - Baltic Cup, Puchar Polski, Puchar Samoyeda.

Zawody organizował klub Biały Kieł.

Podczas wyścigów przeprowadzone były biegi licencyjne (ostatnie w tym sezonie) dla psów ubiegających się o licencję użytkową Związku Kynologicznego w Polsce.

Podobnie jak w Minikowie, sędzią z ramienia ZKwP była pani Ewa Stolarska.

Nasze dwa samoyedy ukończyły drugi i ostatni etap w drodze do tej licencji.

Teraz tylko czekamy na stosowny dokument, który potwierdzi, że nasze samoyedy są pierwszymi w Polsce, które posiadają takowy certyfikat.

A oto kilka zdjęć "białasów" z trasy.
Pierwszy z lewej to Niuniek Jacka z Gliwic, drugi to Frodek (BLAZE HONEY The Glow of the Snowy Star) z Warszawy, potem nasza Kaśka (ARCTIC CHALLENGE HONEYThe Glow Of The Snowy Star ) i Winky (BY ARCTIC CHALLENGE TINY'GLOOof Winky Bow-Wow)

Jacek i Winky na trasie.

Iwonka z Kaśką na trasie.



"...panie na lewo, panowie na prawo..." :)
Kaśka ma czas :)
a zegar tyka, tyka, tyka :)
Pan Wiesław z Frodkiem.
Jacek z Niuńkiem

A to pamiątkowe zdjęcie z sędzią głównym TIMEM WHITEM (USA) - musherem tysiąclecia, legendą psich zaprzęgów.
Jeszcze raz pragnę podziękować Iwonie i Jackowi Stefanek za start z naszymi samoyedami.
Zdjęcia CC i te z czterema samoyedami robiła Agata Kros.
Zdjęcia z SC1 zrobiła Marzena Mikuła.
Zdjęcie z Timem Whitem zrobiła Żaneta Żmuda.
Dzięki dziewczyny :)

niedziela, 24 października 2010

Mały Honey

Mały Honey na spacerze.
Moja Mama, siłą woli, pozaliczała wszelakie łąkowe - ciekawe według Honeya, miejsca :) Lekkie biegi też zaliczyła :)
Dobrze, ze tutaj nie zagląda bo by kazała mi to zdjęcie usunąć :)


I po spacerze ....

Jeszcze nie spotkałam samoyeda, który by nie uwielbiał tak leżeć, a może to tylko ja swoje tak rozpuszczam :)

czwartek, 21 października 2010

Zauważone w Rotterdamie :)

Będąc u córki, zwiedzałyśmy m.in Rotterdam i w porcie naszą uwagę przykuł taki oto widok.
Szkoda tylko, że na kutrze nie było nikogo z kim można by było porozmawiać.


A jej Balthazar wyrósł na pięknego psa.



piątek, 8 października 2010

Zawody Psich Zaprzęgów - Puchar Polski, Puchar Samoyeda - Minikowo 02/03.10.2010 Sled dogs racing.

Few words about the sled-dog races organised by Sfora Nakielska in Minikowo on the 2-3 of October. Sfora Nakielska is the association of the sled dogs lovers established in 2003. Since its begining, I am a member myself and my husband is its chairman.


During this particular race, for the first time, dogs like Samoyeds, Alaskan malamutes, Siberian huskies and Greenland dogs could try their best at the work attempt. After attending two, a two-day long races, dogs will receive a certificate that allows them to be shown in the working class at the dog shows. I am really proud of my husband`s hard work (organizing dog races) for the last 7 years. Due to this massive effort, a working class was introduced to the Polish Kennel Club after 70 years of its existence !



Two of our international champions (Winky and Kiara) took part in the race. Therefore, I would like to thank Iwona and Jacek Stefanek who did a fab job with them !!!


02 - 03.10.2010 W Minikowie (kujawsko - pomorskie) odbyły się zawody psich zaprzęgów, które organizowało Stowarzyszenie Miłośników Psów Zaprzęgowych "Sfora Nakielska". http://www.sfora-nakielska.pl/ Od początku powstania Sfory, czyli od 2003 roku, ja jestem jej klubowiczem a mąż prezesem. W Minikowie po raz pierwszy wprowadzono próby użytku dla potrzeb ZKwP. Dzięki temu polskie psy, czterech ras psów północy -samoyed -syberian husky -alaskan malamute -pies grenlandzki będą mogły uczestniczyć na wystawach kynologicznych, krajowych i zagranicznych, w klasie użytkowej. Aby uzyskać certyfikat użytku w/w rasy psów muszą ukończyć dwukrotnie, dwudniowy cykl zawodów. Jestem bardzo dumna z męża, bowiem wprowadzenie prób pracy dla psów północy, jest uwieńczeniem Jego wieloletniej pracy. Po 70-ciu latach do Polskiej Kynologii została wprowadzona "użytkowa klasa wystawowa". W Minikowie startowały dwa nasze samoyedy ( interchampiony :) ) Jestem zadowolona z ich pierwszego udziału w zawodach, gdyż do tej pory miały mozliwość sprawdzić się tylko eksterierowo, a teraz jeszcze i w sporcie :) Myślę, że dorównają Arandzie, która wraz z Kariną Borkowską ( klubowiczka Sfory Nakielskiej ) zdobyła Wicemistrzostwo Polski Juniorów. Bardzo dziękuję Iwonie i Jackowi Stefanek, że pobiegli z naszymi samoyedami.
Jacek na trasie z Winkim. / Jacek and Winky
Winkiego chyba bardziej interesuje Agata , która robiła zdjęcia, niż dalszy bieg :)
Winky paid more interest in Agata, who was taking photos, than in running ;)

Iwonka z Kiarą- Kaśką na trasie. Iwona & Kiara




Wręczanie nagród. Winky and my hubby at the Prize giving



A oto najmłodsi uczestnicy zawodów -czyli dzieci w wieku 6-11 lat, startujące w Pucharze Samoyeda. And the youngest participants , children of age 6-11, from the Samoyed Cup.



Samoyed Cup was my husband`s idea, just to make people more familiar with this fantastic breed. The concept was a big success and became a part of many dog races organized in Poland..


Pomysłodawcą tego Pucharu był mąż - chodziło nam o popularyzację mało znanej rasy, jaką jest samoyed.

Idea się przyjęła, weszła na stałe w cykl zawodów organizowanych przez kluby zaprzęgowe w Polsce.

Szkoda tylko, że tak mało samoyedów startuje w zawodach.

Dziękuję Agacie Kros za udostępnienie zdjęć.

niedziela, 3 października 2010

Wianuszek. Wreath.

Dziś jest piękny, słoneczny dzień, idealny na spacer.
Powietrze rześkie, czyste jak kryształ .... ale rano już był przymrozek :(
Jako, że jestem już drugi dzień sama, to mnie lekko nosiło .... i poszłam na spacer po ogrodzie :)
Ostatnio, wędrując po internetowych stronkach, natknęłam się na opis, jak zrobić wianki - nie na głowę :) - tylko takie do powieszenia.
Sekator w garść i nacięłam "zieleniny" i wymodziłam coś takiego.
I wierzcie mi to wcale nie jest trudne i nie zajmuje dużo czasu, a jaka przyjemność, że samemu się zrobiło, no i bez żadnych wydatków.

A lovely day (and perfect weather) combined with my recent "DIY wreaths" internet browsing could only lead to this. I grabbed the shears and "explored" our garden. It was really easy to make.

Na żółtym tle :)
W ogrodzie :)
Dobrze, że sąsiad mnie nie widział, bo miałby ubaw, jak szukałam miejsca
godnego mego wianka.

Na białym tle :)

A to dowód, ze sama robiłam :)
A i taki piękny motyl wfrunął mi w kadr.

Winky tropiciel :) Winky, on its mole-hunt.

Winky, jak chyba każdy samoyed, bardzo lubi krety. Do tego stopnia, ze rozkopuje każdą kretowinę ... mając nadzieję, ze może jakiegoś spotka :)
Ja krety to lubię, ale w telewizji :) a nie u siebie w ogrodzie :)
A one są tak złośliwe, że za każdy rozkopany przez Winkiego domek, w nocy budują kilka następnych :)

Winky looking for the moles.


Oby do zimy :)

sobota, 2 października 2010

Moje niebo. My sky

"... U nas dość głowę podnieść, ileż to widoków !
Ileż scen i obrazów z samej gry obłoków !
Bo każda chmura inna ... "

A.Mickiwicz
"Pan Tadeusz"

















Przyroda zaskakuje nas każdego dnia.
Czyż nie niesamowicie wygląda wieczorami niebo, gdy mieni się czerwieniami, pomarańczem czy żółtościami.