PIERWSZY I JEDYNY TAKI BLOG O SAMOYEDACH

wtorek, 20 lipca 2010

Czy można uśpić samoyeda ? Can you make Samoyed fall asleep ?

Bea sobie spokojnie leżała ... pojawiłam się ja
oczywiście z aparatem ... i.....

Bea was relaxing in the garden, then I appeared with my camera and.......


Zaczyna wyglądać na lekko znudzoną :)
She seems to look a bit bored.

Zaczyna ziewać ...
She starts yawning

Oczy się same zamykają ...

Her eyes close


Już ma mnie chyba dosyć :)
She is probably fed up with me by now;)

A teraz dała wymownie do zrozumienia, że sesja zdjęciowa zakończona.
And of course she drops the hint that this photo session is over !



MOŻNA UŚPIĆ SAMOYEDA :)
So the answer is YES , you can make Samoyed fall asleep, all you need is a camera :)





poniedziałek, 19 lipca 2010

Ile samoyedów zmieści się w brytfannie ? How many samoyeds can fit in an old baking tin ?

Upał dalej wszystkim doskwiera.
Dla maluchów największą frajdą jest co .... oczywiście kąpiel.

Postarałam się o większy "basen", bo miska nie zadawalała ich, za mała :)

Kiedyś sąsiad podarował mi taką żeliwną brytfannę, zastanawiałam się do czego może się przydać ( bo jest lekko pęknięta i wyszczerbiona), no i jak znalazł, teraz się przydała.


No one likes heatwave, puppies are not any different, so their favourite thing to do is taking baths. One day I got a very old, iron baking tin from my neighbour. Had no idea what to do with it as it was not the most beautiful thing in the world. And then "enlightment" came....

A oto odpowiedż na pytanie zadane wcześniej.
Here is an answer to the previous question :)




Po kilkunastu minutach takiej zabawy, woda nie przypomina wody, a raczej coś co zapisują lekarze jako "kąpiele błotne" :)

After few minutes of cooling their paws down it looks more like they have been taking a mud bath ;)

I potem wyglądają tak

And this is how they look like after some puppy play.


Te uradowane pyszczki są nagrodą za cały bałagan jaki wnoszą ze sobą, wracając na noc do domu.

Watching their happy faces is absolutely the biggest reward and makes you forget about the mess they make when coming back home.







piątek, 16 lipca 2010

Z miską w roli głównej ... :) Playing with the water

Upał daje się we znaki wszystkim, maluchy okupują miskę z wodą .... który pierwszy ten lepszy :)

Summer temperatures make sammies love water even more. Playing with their water bowl can be so much fun.

Miska jego i koniec.
The winner takes it all :)

A tu mały szop pracz
Here is a little racoon ;)







wtorek, 13 lipca 2010

Moje "malowanki"

Tak sobie "latając" po ciekawych stronach w internecie, trafiłam na fora o decoupage.
To takie, w moim przypadku, "serwetką malowanie".
Bo dziewczyny potrafią cudeńka stworzyć. Prawdziwe dzieła.
Tą metodą można ozdobić wszystko. Szkło, drewno, metal.
Ta metoda doskonale sprawdza się wtedy, gdy chcemy tchnąć "nowe życie" w przedmioty, które swoje pierwsze już zakończyły, lub znudził nam się ich wygląd.

A ja chciałam spróbować już i teraz ... i ozdobiłam tą metodą ... to co miałam pod ręką :)
Trafiło na stare kanki do mleka. Teraz wyglądają tak.
Obie były wcześniej niebieskie.

Tylko teraz czeka je malowanie lakierem ... najmniej kilkanaście warstw ... za tym w tej tej technice to nie przepadam :(
A, i na deseczce spróbowałam spękań.

I am a fan of DIY. I browse internet for an inspiration for my new projects. One day, I came across decoupage forum and decided to go for it as I really enjoyed the look of items decorated this way. What a brilliant way to put some life back into old things or something that is becoming a little boring to look at. Here are my first improvements.



A w tulipankowym, szklanym słoiczku po kawie, trzymam herbatę.
Zrobiłam sobie kilka takich słoiczków.
An old coffee jar is now ..... a tea container ;)
I have decorated a few jars using decoupage method.



poniedziałek, 12 lipca 2010

Rośniemy. We are growing fast :)

Maluchy rosną zdrowo, apetyty i humory im dopisują.
Cała siódemka rozrabia na całego :) ... są tak ruchliwe, ciekawe wszystkiego, że nie sposób całej gromadce zrobić razem zdjęcie.
The puppies are growing fast and healthy. It is impossible to take photo of all seven of them at the same time. They are unbelievebly lively, curious and playful.



Chcą być tam gdzie nie powinny :), ale co tam próbują :)
Am I really not allowed here ?
We will see about that ;)

Tylko potem problem jak tu zejść, skoro tak wysoko się wdrapało
ale jakoś poszło, przy pomocy rodzeństwa :)
The way down is always tricky but his siblings come to the rescue.


A tutaj spotkanie, prawie "trzeciego stopnia", ale tylko tak wyglądało, bo Emir, w stosunku do szczeniaków, jest bardzo łagodnym psem.
Z dorosłym psem by tak łagodnie to nie wyglądało :)

Looking Emir in the eyes. Emir is our alaskan malamute. He is very gentle with the puppies.


No i na do widzenia, pomachamy łapką ....

And waving goodbye

sobota, 10 lipca 2010

Żółto, pomarańczowo Yellow and Orange

Jak już pisałam bardzo lubię spędzać czas z aparatem fotograficznym.
Mąż twierdzi, ze byłby bardzo szczęśliwy gdybym to jemu poświęcała tyle czasu co na to latanie z aparatem, i fotografowanie każdego kwiatka :), ale sam potem lubi pooglądać co tam nam zakwitło :)
As amateur photographer I love outdoors and taking photos of basicaly everything. My jealous husband always says that he also wants that kind of attention, but in the end, he is happy to see how lovely our garden can be.


I takie białe cudo się zaplątało, w me z trudem :) hodowane kwiatki, ale białaskowi wybaczamy.
A white fluffy visitor also admires my flowerbeds






Hannibal,the flower lover, is interested in even those that start to fade.


Ostatnie dni przyniosły nam, jak i całej Polsce, falę niesamowitych upałów, więc nie wiem jak długo będziemy się cieszyć jakimikolwiek kolorami w naszym ogrodzie :(
Ziemię mamy bardzo nieciekawą, same piachy, a już mamy odgórny przykaz oszczędzania wody.
Mój ogród "umiera na stojąco".
Jak pada żle, jak upały też dla roslin ciężko. No i ptaków. Mamy w ogrodzie porozstawiane przeróżne poidełka dla ptaków.
Ale te podstępne koty czają się na "latające, fruwające tam i tu" !!!

As everyone in Poland, we are experiencing the unbelievable heatwave. I am really not sure for how much longer our garden can make it. Sandy ground, limited watering (due to our county`s summer water saving policy) and everything that I nourished and cherished in the winter and spring is now dying in a blink of an eye:(

piątek, 9 lipca 2010

Szaleństwa Dody

Czego jak czego ale temperamentu to Dodzie nie można odmówić :)
Ta sunia ma niespożytą energię, wszędzie jej pełno, ona nie chodzi ona galopuję...
I uwielbia wnosić na sierści "różności" do domu.

Our Black Russian Terrier "Doda" has got unlimited energy. Lively and dynamic, never walks but dashes. She is all around the place waiting for somebody to join her.


Ten czarny koralik, to jej oko.
This little bead is her eye.



Tak trochę dla ochłody, przy tych upałach, odrobina zimowych harcy.
To cool everyone down, here are some photos of their winter madness.
Chyba Justi za mocno ją przytrzymala :)
Justi is not giving up




Winky "zwycięzca"
Winky, the winner :)

Ale teraz to ona goni całe "białe" towarzystwo :)
And even more running after her white friends:)