PIERWSZY I JEDYNY TAKI BLOG O SAMOYEDACH

poniedziałek, 21 listopada 2016

Witam, witam :)

Im dłuższa przerwa w pisaniu tym trudniej napisać cokolwiek po tak długim czasie milczenia.
Niby dzieje się dużo. Każdy dzień zajęty i mija bardzo szybko, czasu  brakuje bo ciągle coś zostaje do zrobienia "na jutro" .
Nasze maluszki rozjechały się po Polsce i świecie.
Jesteśmy szczęśliwi, że wniosły dużo radości do swoich nowych domów. Czasami diametralnie zmieniły zasady tam panujące, one są teraz "numerkiem jeden" !!!


A u nas .....osioł i lama mają się dobrze





Jestem szczęściarą bo mogę podglądać......... 


Pogoda, pewnie jak wszędzie zmienna. Raz jest  tak


 A następnego dnia taki widok mam :)







I żeby nie było, że tak już nic nowego ... to postawiliśmy sobie domek przy stawach :)
I mamy gdzie chodzić na kawkę. Może to brzmi trochę wariacko, ale czas spędzony w nim daje nam taki zastrzyk energii, że hej. Bo wiadomo, że zwierzaki, które posiadamy w niesamowitym stopniu ograniczają nam możliwość wyjechania gdzieś. Wyjazd chociaż na dwa dni to problem nie lada. Każdy kto ma "coś żywego" wie jaki to problem wybyć z domu na jeden, cały, dzień.
A my mamy "agroturystykę" na miejscu :) :) :)


4 komentarze:

  1. Przepiękne te oszronione widoczki u Ciebie, Mirko. I domek nad stawem cudny. I lama z osiołkiem. Dobre, pracowite życie tam wiedziecie.Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się Wasza "agroturystyka" , jak i Wasze zwierzaki. Zdjęcia oszronione są świetne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, jak ja wam zazdraszczam tego domku... :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń